Koszyk
Twój koszyk jest pusty

Anna Brandt

 @annakristiinab

Anna Brandt

Drobna zmiana może dać duży efekt – jak na przykład odświeżenie pokoju w nowym sezonie. Poznaj Annę, entuzjastkę estetyki, której przypadkowy rozmówca zainspirował ją do zmiany zajęcia: z organizacji niezapomnianych pobytów w hotelu do uwieczniania wspomnień jako fotograf na pełen etat.

Opowiedz nam o swoim życiu w Finlandii.

Mam 31 lat i zajmuję się fotografią architektury i rodzinną fotografią portretową. Mieszkam w Porvoo, mieście oddalonym o 50 km od Helsinek. Kiedy akurat nie stoję za obiektywem aparatu, zabieram moich dwóch synów – graczy hokeja – na mecz oraz jestem żoną dla mojego przystojnego i również zakręconego na punkcie hokeja męża.

Czym zajmowałaś się przed fotografią?

Pracowałam w obsłudze klienta w hotelu konferencyjnym przez około 10 lat. Uwielbiałam swoją pracę. Była zróżnicowana i miałam cudownych współpracowników. Ale Jednak zawsze miałam poczucie, że coś innego jest mi przeznaczone. Okazało się, że była to fotografia.

 

Jak odkryłaś swój talent?

Zawsze interesowałam się wystrojem wnętrz i fotografią. Kiedy w 2016 r. zbudowaliśmy nasz dom, miałam okazję połączyć obie pasje: zaprojektować nasze wymarzone wnętrza i uchwycić je na Instagramie. Już wcześniej uczestniczyłam w kilku warsztatach i kursach fotografii, ale dopiero wtedy zaczęłam traktować to na poważnie. Oczywiście fotografia i wnętrza to naturalni partnerzy. Wymagają zmysłu estetycznego, który na szczęście mam. 

Opisz, jak otrzymałaś swoje pierwsze płatne zlecenie.

Znajomy znajomego opowiedział mi o miejscowym właścicielu nieruchomości, który potrzebował kogoś, kto wystylizowałby i sfotografował jego nowy projekt. Byłam podekscytowana. Coś mi podpowiadało, że to dla mnie szansa. Spotkaliśmy się i zostałam zatrudniona. Wtedy właśnie podekscytowanie zmieniło się w zdenerwowanie. To było moje pierwsze zlecenie i wiedziałam, że sukces klienta zależy ode mnie – przynajmniej częściowo. Jednak kiedy projekt był gotowy, otrzymałam za niego wiele komplementów i czułam się niesamowicie! Wiedziałam, że jest to coś, czym powinnam się zająć.

Jadalnia w stylu scandi
Anna Brandt
Jadalnia w stylu scandi
Jadalnia w stylu scandi
Jadalnia w stylu scandi

Opowiedz nam o fotografii portretowej.

Mam ten przywilej fotografować dzieci i rodziny w moim studiu i u klienta. Robię zdjęcia głównie przy naturalnym świetle i edytuję je tylko w minimalnym stopniu. Chcę, aby moje zdjęcia i ich bohaterowie wyglądali tak naturalnie, jak to tylko możliwe.

Twój dom – wzniesiony samodzielnie – jest oszałamiający. Opowiedz nam o nim.

Od wielu lat był naszym marzeniem. Zaczęliśmy planowanie wiosną 2015 r., a budowa rozpoczęła się w październiku. W marcu 2016 r. otrzymaliśmy do niego klucze. Chcieliśmy poczucia przestrzeni, kreatywności i spokoju ducha. Dlatego w pokojach mieszkalnych zdecydowaliśmy się na wysokie sufity, odprężającą paletę bieli w stylu scandi i duże okna. Uwielbiam duńskie meble, ich proste kształty pasują idealnie do aury, którą chciałam zbudować. Na koniec dodałam kilka akcesoriów w pastelowym aksamicie, które łagodzą wystrój.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

Chcę dalej rozwijać swoje rzemiosło i zyskać jeszcze więcej wiary w swoje umiejętności. Przede wszystkim chciałabym jednak spędzać więcej czasu z rodziną. To dla mnie najważniejsze.

BEZPŁATNE WSKAZÓWKI DEKORATORSKIE

Upiększenie wystroju domu dzięki małym prostym dodatkom nigdy nie było łatwiejsze,
a nasi Projektanci Wnętrz chętnie Ci w tym pomogą. Porozmawiaj z nimi w salonie lub w zaciszu swojego domu.

Dowiedz się więcej
Stylizacja sofy w stylu scandi

Aranżacja z sofą w stylu scandi

Skandynawski styl jest ponadczasowy, ale ewoluuje. Zobacz, jak Projektantka Wnętrz Marianne Kleis Jensen wykorzystuje ten trend do wystylizowania salonu.

Dowiedz się więcej
PRO1A